Obóz w Barcicach zakończony - Niebiescy wracają do Chorzowa /foto/

Drużyny U11 oraz U12 zakończyły obóz przygotowawczy w Barcicach  - zawodnicy wraz z kadrą szkoleniową ostatni tydzień spędzili w Ośrodku Las Vegas.

Podczas siedmiu dni zgrupowania młodzi Niebiescy nie tylko  intensywnie trenowali na miejscowych boiskach i hali, ale również rozegrali mecze kontrolne z rówieśnikami z Dunajca Nowy Sącz, o czym opowiedzieli nam trenerzy Sławomir Podlas oraz Łukasz Joniec. 

Trener Sławomir Podlas: Na obóz w Barcicach wyjechaliśmy prawie w komplecie, bez jednego zawodnika. Bardzo mnie to zadowoliło, bo wiedziałem, że będziemy mogli realizować nasze założenia szkoleniowe całą drużyną.

 

Na miejscu zastały nas komfortowe warunki - baza noclegowa o wymownej nazwie "Las Vegas" spełniła nasze oczekiwania, a sam wystrój ośrodka nawiązywał do bogactwa Stanów Zjednoczonych (śmiech). Nie mniej jednak najważniejsza dla nas jest baza treningowa i tu też zastaliśmy idealne warunki - nowe boisko ze sztuczną nawierzchnią oraz duża sala sportowa tuż obok naszego ośrodka. Każdy dzień był podobny tzn. oprócz trzech zajęć szkoleniowych znajdowaliśmy też czas na odpoczynek i posiłki. Chłopcy bardzo ciężko przepracowali cały obóz, w każdym treningu dawali z siebie wszystko, podchodząc do zajęć z bardzo dużym zaangażowaniem. Na szczęście ominęły nas poważne urazy, czy tez choroby co jest niezmiernie ważne w takich wyjazdach. Zajęcia w dużej mierze poświęcone były na doskonalenie podstawowych umiejętności taktyczno - technicznych oraz podnoszenie na wyższy poziom zdolności motorycznych. W czasie obozu rozegraliśmy jeden mecz sparingowy z pobliską Sandecją, który niestety przegraliśmy. Na usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że w tym momencie obozu na pewno chłopcy już odczuwali duże zmęczenie, a drużyna gospodarzy posiadała kilku zawodników starszych od nas nawet o dwa lata. Nie mniej jednak była to bardzo dobra jednostka treningowa, która w nieco inny sposób pozwoliła nam realizować swoje założenia szkoleniowe. Chłopcy musieli się bardzo napracować, by móc przy silniejszych fizycznie zawodnikach konstruować i finalizować pojedyncze sytuacje. Podsumowując, uważam, że swoje plany i założenia zrealizowaliśmy w 100% w bardzo dobrych do tego warunkach. Po powrocie do Chorzowa i krótkiej przerwie regeneracyjnej, czekają nas kolejne zajęcia szkoleniowe, sparingi i badania lekarskie. Niebawem rusza tez liga i czekamy z niecierpliwością na to, co w piłce nożnej najlepsze, czyli mecze.


Trener Łukasz Joniec: Pierwszy obóz zimowy klasy czwartej zakończył się bardzo pozytywnie. Chłopcy bardzo szybko się zaaklimatyzowali, a ośrodek sportowy spełnił nasze oczekiwania - boisko i hala zaraz przy ośrodku, bardzo dobre jedzenie, odnowa biologiczna. Trenowaliśmy trzy razy dziennie, raz na boisku i dwa razy na hali. Na obozie skoncentrowaliśmy się na aspektach technicznych gry 1x1 w ofensywie, a w drugiej części obozu skupiliśmy się na taktyce indywidualnej w defensywie w grze 1x1. Na obozie był czas na odprawy taktyczne, więc mogliśmy zawodnikom przekazać informacje i zadania jakie chcemy żeby realizowali na boisku. Oczywiście był też czas zabawy np. podczas turnieju tenisa stołowego czy też na wieczornym graniu „Liga Narodów”. Spotkanie towarzyskie, które rozegraliśmy z Dunajcem Nowy Sącz zakończyło się porażką, zespół ten wygrał turniej Tymbarku, ale fajnie, że mogliśmy zagrać z tak dobrym zespołem. Obóz w Las Vegas chłopcy zapamiętają bardzo pozytywnie, trenowaliśmy bardzo ciężko i brawa dla nich za wytrwałość i  zaangażowanie. Wracamy do Chorzowa pełni optymizmu na nową rundę. Po tygodniowym odpoczynku wracamy do treningów i już czekamy na rozpoczęcie ligi. 


Dodajmy, że w dniu dzisiejszym na obóz wyjechały drużyny młodzików, trampkarzy i juniorów młodszych, które najbliższy tydzień spędzą w Rewalu. Wkrótce więcej wiadomości na ten temat. 

 Źródło: własne