2003 II: GKS Katowice zaskoczył Niebieskich

Pojedynki z GKS-em Katowice nigdy nie należą do łatwych, ale nikt się nie spodziewał, że drużyna trenera Łukasza Jońca straci bramkę już w pierwszej minucie meczu. Niebiescy poradzili sobie jednak z presją i niekorzystnym wynikiem ostatecznie pokonując katowiczan 4:2.

Spotkanie było bardzo wyrównane, obie drużyny starały się grać piłką budując akcje od tyłu. GKS zaskoczył nas wszystkich - straciliśmy bramkę w pierwszej minucie meczu po źle wykonanym wyrzucie z autu.

Wynik jeden do zera nie załamał chłopaków, chcieli szybko wyrównać, jednak Jakub Żabski nie wykorzystał kilku dogodnych sytuacji. Zrehabilitował się jednak w 22 i 24 minucie zdobywając dwa gole. Jeśli chodzi o naszą grę, musimy skupić się w pracy na pierwszym podaniu bramkarza do obrońcy. Dwa razy goście przechwycili piłkę i było groźnie pod naszą bramką. Warto zwrócić uwagę jak doszło do zdobycia trzeciej bramki. Chłopcy wymienili siedem – osiem podań na bardzo małej przestrzeni i pod dużą presją przeciwników. Była to koronkowa akcja. Oczywiście przeciwnik też miał swoje sytuacje, ale bardzo dobrze sprawowała się u nas obrona. Po tej wygranej umacniamy się na pozycji lidera i z przewagą sześciu punktów nad GKS-em zmierzamy w kierunku awansu  - wypowiedział się trener Łukasz Joniec

Ruch Chorzów – GKS Katowice 4:2 (2:1)

Bramki Ruch Chorzów: Parchettka 50’, Bryja55’, Żabski 22’ 24’

Bramki GKS Katowice : 1’, 40’

Kadra meczowa: Kontny, Czogiel, Rzepka, Krasowiecki, Nycek, Parchettka, Żabski, Wach, Cieśla, Motylski, Rudzki, Bryja, Smagorowicz, Wiedemann, Wojaczek

Źródło: własne