Tygodniowy raport ligowy - festiwal strzelecki juniorów, zimny prysznic i ''przegrane'' remisy

Kończy się intensywny tydzień ligowy. Dzisiejsze spotkanie Orlików (2006) ze Slavią Ruda Śląska zamknęło serię czternastu spotkań, z których 9 zakończyło się zgarnięciem pełnej puli przez nasze drużyny, dwa podziałem punktów, a cztery zwycięstwem rywali.
We wszystkich meczach padło w sumie 77 bramek, z czego 50 przypisali sobie nasi zawodnicy, a 23 zespoły przeciwne.

Nadal w znakomitej formie strzeleckiej znajdują się nasi juniorzy młodsi i starsi, którzy zdobyli łącznie 12 goli, pokonując Miedź Legnicę 4:0 (JMł. - Makroregion) oraz Rozwój Katowice (JSt) 8:0.

U-12/2005: "Mogliśmy spróbować różnych wariantów'' - pięć goli z APN Siemianowice

IV KATOWICKA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

RUCH CHORZÓW - APN SIEMIANOWICE ŚL. 5:0

Trener Jakub Brzozowski: Mecz dobrze się ułozył, pierwszą bramkę zdobyliśmy około 10 minuty, potem dołożyliśmy przed przerwą jeszcze dwa trafienia. Wynik 3:0 pozwolił nam kontrolować spotkanie do końca. Jeśli chodzi o grę, to dzisiaj wyglądało to przeciętnie, na co wpłynął na pewno fakt, że goście przez 60 minut tylko się bronili, momentami stali w polu karnym.

U-12/2005: "Kawał dobrego futbolu" - Nowiński otworzył worek z bramkami

IV KATOWICKA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

SRS ORLIK RUDA ŚL. - RUCH CHORZÓW 0:12

Trener Piotr Bogusz: Początek spotkania był w miarę wyrównany, stworzyliśmy parę sytuacji, oddaliśmy kilka strzałów z dystansu - dobrze między słupkami spisywał się jednak bramkarz Orlika. Dobrą zmianę dał Adrian Nowiński, który przy pierwszym kontakcie z piłką zdobył gola, a po trzech kolejnych minutach dołożył drugiego. To ustawiło spotkanie - od tego momentu kontrolowaliśmy jego przebieg, cały czas utrzymywaliśmy się przy piłce i zdobywaliśmy bramki, których mogło być jeszcze więcej.

  Ruch Chorzów SA w restrukturyzacji  Wszelkie prawa zastrzeżone                                                                                                                                                                                    - Wykonanie Michał Brzozowski