U12/2007: ''Przeciwnik nie postawił wygórowanych warunków'' - zwyciężamy ze Slavią

IV OKRĘGOWA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

 RUCH CHORZÓW - SLAVIA RUDA ŚL. 6:1  

Trener Sławomir Podlas: Dzisiaj w przeciwieństwie do poprzedniego rozegraliśmy spokojny, naprawdę jednostronny mecz. Przeciwniki nie postawił nam jakoś specjalnie wygórowanych warunków, przez co całe spotkanie dominowaliśmy na boisku. Swobodnie rozgrywaliśmy piłkę próbując precyzyjnie wykończyć nadarzające się  sytuacje. Udało się to nam sześciokrotnie i dzięki temu zdobywamy trzy punkty. W wielu momentach chłopcyy pokazali, że potrafią grać dobrze, mają ogromną ambicję, a w sercu Niebieską "eRkę". Gratuluję im postawy oraz zwycięstwa. Brawo !!!

U12/2007: ''Ta wygrana się po prostu należała'' - udany rewanż Niebieskich, zwycięstwo rzutem na taśmę

IV OKRĘGOWA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

 RUCH CHORZÓW - LKS ORZEŁ Mokre 3:2 

Trener Sławomir Podlas: Zagraliśmy dobrze, konsekwentnie, jak zwykle z ogromnym sercem i wolą walki, a w konsekwencji zdobyliśmy trzy punkty z bardzo dobrym przeciwnikiem. W bardzo krótkim odstępie czasu zagraliśmy ponownie z drużyną Orła Mokre - kilka dni temu na boisku przeciwnika w anormalnych warunkach atmosferycznych przegraliśmy mecz 2:4, chociaż wygrywaliśmy po pierwszej połowie 2:0. Dzisiaj mieliśmy okazję na rewanż, a ten udał się nam wyśmienicie. Całe spotkanie stało bardzo wysokim i dobrym poziomie. W pierwszej połowie było ono wyrównane. Każda z drużyn stworzyła sobie po 2-3 sytuacje bramkowe, niestety my nie potrafiliśmy ich wykorzystać i strzelić gola. Goście po jednej z akcji, gdzie źle zachowaliśmy się w bocznym sektorze boiska i po zbyt łatwym ograniu naszej linii obrony zdobyli bramkę i zeszli na przerwę wygrywając 1:0.

U12/2007: ''Przeszliśmy obok meczu'' - słaba postawa w Katowicach

IV OKRĘGOWA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

BKS SPARTA KATOWICE - RUCH CHORZÓW 2:1 

Trener Marcin PolokDziś zagraliśmy bardzo słabe spotkanie, kompletnie nic nam nie wychodziło. Brak skutecznego podania, problemy przy przyjęciu piłki i co za tym stoi kolejna porażka na naszym koncie. Mogę śmiało powiedzieć, że przeszliśmy obok meczu. Przeciwnik nie był wymagający, a z minuty na minutę było coraz gorzej. W drugiej połowie złapaliśmy kontaktową bramkę, ale to nie pomogło, bo Sparta postawiła tzw. autobus i było nam bardzo ciężko oddać celny strzał. Musimy się szybko pozbierać i w następnym spotkaniu zagrać z większym zaangażowaniem i wolą walki.

U12/2007: ''Chłopcy nie udźwignęli trudu boiska'' - dobre złego początki z Orłem

IV OKRĘGOWA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

 LKS ORZEŁ MOKRE - RUCH CHORZÓW 4:2 

Trener Sławomir Podlas: Zaczęliśmy bardzo dobrze. Zagraliśmy wysoko pressingiem i to w trudnych warunkach atmosferycznych przy ogromnej ulewie na naturalnym boisku. Pomimo tego potrafiliśmy mocno przycisnąć przeciwnika, dzięki czemu w przeciągu pierwszych 20 minut zdobyliśmy dwie bramki. Później, o dziwo, wkradł się w naszą grę bałagan. Wybijaliśmy piłkę, a rywale tworzyli coraz więcej sytuacji. Wprowadzone w drugiej połowie zmiany nie dały rezultatu.

U12/2007: ''Przegraliśmy pierwszą połowę'' - bez punktów w derbach Chorzowa

IV OKRĘGOWA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

 RUCH CHORZÓW - STADION ŚLĄSKI CHORZÓW 0:1

Trener Sławomir Podlas: Przegraliśmy mecz, przegrywając zdecydowanie pierwszą połowę. Ilość niecelnych podań i strat sprawiła, że to przeciwnik dominował na boisku. W drugiej połowie gra się wyrównała, mieliśmy ze dwie, trzy dogodne sytuacje, ale na wysokości zadania stanął dobrze broniący bramkarz gości. Z przebiegu mecz można by ocenić na sprawiedliwy remis, ale niestety nie potrafiliśmy wyrównać i schodzimy z boiska pokonani. Nie zwieszamy jednak głów, trenujemy dalej, bo już w środę przed nami kolejne ciężkie spotkanie z Orłem Mokre. 

U12/2007: ''Wracamy z kompletem punktów'' - niesamowita skuteczność Gielzy, Unia pokonana

IV OKRĘGOWA LIGA MŁODZIKÓW MŁODSZYCH

 LKS UNIA KOSZTOWY - RUCH CHORZÓW 2:7 

Trener Sławomir Podlas: Mecz rozpoczęliśmy od szybko strzelonej, bo już w 9. minucie, bramki i wydawać się mogło, że to uspokoi naszą grę i poczujemy się na boisku pewnie. Jednak mimo wszystko zaczęliśmy grać bardzo niedokładnie, nie potrafiliśmy konstruować akcji, a nasze podania były niecelne. Brakowało również odbiorów w środku pola, przez co przeciwnik zdobył dwie bramki i na przerwę schodziliśmy przegrywając 2:1. Po męskiej rozmowie z chłopakami wprowadziłem na boisko pięciu nowych zawodników, w tym dzisiejszego solenizanta, Oliviera Gielzę, któremu życzyłem, aby strzelił choć jedną bramkę.