2000: Sparing ze Stadionem Śląskim

W niedzielne popołudnie rozegraliśmy swój pierwszy mecz kontrolny przed zbliżającymi się rozgrywkami ligowymi. Naszym przeciwnikiem był rywal niełatwy i wymagający - Stadion Śląski Chorzów.

 

 

Długa zimowa przerwa...

w spotkaniach na pełnowymiarowym boisku sprawiła, że zarówno dla nas, jak i licznie zgromadzonych kibiców nasza forma była wielką niewiadomą.

Mecz ten pokazał jednak, że zimę przepracowaliśmy solidnie i choć jeszcze sporo pracy przed nami, to jesteśmy na dobrej drodze do uzyskania optymalnej dyspozycji.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała zdecydowanie pod nasze dyktando. Jako zespół bardziej zdeterminowany i waleczny kontrolowaliśmy grę dyktując jej warunki. Wysoki pressing sprawił, że rywale rzadko gościli w naszym polu karnym, a nieliczne sytuacje podbramkowe nie zagrażały utratą gola.

Nasza nieustępliwość została wkrótce nagrodzona pierwszym trafieniem. Bramkarz przeciwników zagrał do jednego z obrońców, a jego niefrasobliwość w przyjęciu wykorzystał Przemek Bargiel, który odbierając futbolówkę stanął „oko w oko” z golkiperem Stadionu. Zachowując zimną krew zmylił go zwodem, a umieszczenie piłki w pustej bramce było już tylko formalnością.

Dalsza część nie przyniosła ani bramek, ani zmiany obrazu gry. Ten odmienił się dopiero z rozpoczęciem drugiej odsłony spotkania.

Przez kilkanaście pierwszych minut inicjatywa należała do Stadionu, który raz po raz konstruował groźne ataki zmuszając nas do czasem nieco chaotycznej, aczkolwiek skutecznej obrony, która w połączeniu z pewnymi interwencjami Kuby Bieleckiego nie dopuściła do zdobycia przez rywali wyrównującej bramki.

Bezowocne natarcie rywali odebrało im nieco animuszu i z każdą minutą coraz bardziej uwidaczniała się przewaga naszego zespołu, co przyniosło efekt w postaci zdobycia przez nas kolejnego gola. Dośrodkowanie Przemka Bargiel z rzutu rożnego bezbłędnie wykorzystał na piątym metrze Bartek Kulejewski i prowadziliśmy już dwoma trafieniami.

Bramka ta podcięła skrzydła naszym przeciwnikom, a my powróciliśmy do ofensywnej gry. Walka do samego końca  ponownie przyniosła rezultat. Naciskany przez Przemka obrońca rywali podał piłkę do bramkarza, a ten nieopatrznie chwycił ją w ręce. Sędzia nie miał innego wyjścia jak odgwizdanie rzutu wolnego z najbliższej odległości. Pomimo tego, że wszyscy przeciwnicy utworzyli mur na linii bramki Bartek Kulejewski znalazł w nim lukę i ustanowił wynik spotkania na 3:0 dla Niebieskich.

Podsumowując: mecz zdecydowanie na plus, jednak nie bez błędów, nad wyeliminowaniem których będziemy nadal pracować, tym bardziej, że ze Stadionem Śląskim spotkamy się ponownie już 15 marca, kiedy to  rozegramy na Kresach spotkanie rewanżowe. Tydzień wcześniej czekają nas jednak wyjazdowe małe WDŚ, czyli  mecz z Górnikiem Zabrze, ale o tym wkrótce

Stadion Śląski Chorzów – Ruch Chorzów Chorzów S.A.  0:3

0:1 – Przemek Bargiel

0:2 – Bartek Kulejewski (as. Przemek Bargiel)

0:3 – Bartek Kulejewski

Nieobecni w naszym zespole: Mateusz Machała, Kowalczyk Damian. Cholewa Konrad, Wydra Oskar

  Ruch Chorzów S A  OI                                                                                                 Polityka prywatności