U15/2003 I Podsumowanie: ''Przeplataliśmy zwycięstwa z porażkami'' - wola walki i zaangażowanie atutem Niebieskich

Trampkarze z rocznika 2003 stanęli w tej rundzie przed szansą na awans do Ligi Centralnej U15, jednak zremisowany mecz z Zagłębiem Sosnowiec przekreślił marzenia na osiągnięcie tego celu. Drużyna trenerów Sławomira Podlasa oraz Marcina Poloka uplasowała się ostatecznie na czwartym miejscu w tabeli.

Niebiescy, w 14 spotkaniach, odnotowali sześć zwycięstw, dwa remisy i pięć porażek, a bilans bramkowy wyszedł nieznacznie na plus - złożyły się na to 22 bramki strzelone oraz 18 straconych.  

Nasi trampkarze spędzą więc wiosnę w I Lidze Wojewódzkiej, a w perspektywie braku awansu na koniec sezonu powalczą o tytuł Mistrza Śląska oraz to, co najważniejsze, jak najlepszy rozwój każdego zawodnika.

Zapraszamy do zapoznania się z końcową tabelą ligową oraz podsumowaniem rundy przez trenera Sławomira Podlasa.

TABELA I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

Trener Sławomir Podlas: Przejmując w sierpniu drużynę od trenera Damiana Łukasika, po wspólnej analizie i wcześniejszej obserwacji chłopców wiedziałem, że jest to zgrany kolektyw, który chętnie i z dużym zaangażowaniem uczestniczy w każdym treningu, a w mecze wkłada całe swoje serce. Potwierdza się to na co dzień, z czego jestem bardzo zadowolony. To duża przyjemność pracować z taką grupą. Rozgrywki ligowe rozpoczęliśmy od gry troszkę w kratkę. Przeplataliśmy zwycięstwa z porażkami - dobre mecze rozgrywaliśmy najczęściej z drużynami z górnej części tabeli, a słabsze, w których traciliśmy punkty, z drużynami zajmującymi niższe miejsce w tabeli. Należy jednak zaznaczyć, że w tym roczniku wszystkie zespoły z I Ligi Wojewódzkiej reprezentują bardzo dobry, wysoki poziom umiejętności. Tak więc każdy mecz był zacięty, a niejednokrotnie mógł się on kończyć wynikiem całkiem odmiennym. Cieszy wszystkich tak wyrównany poziom tych rozgrywek. W drugiej części rundy mieliśmy serię kilku zwycięstw z rzędu i otworzyła się nam przez to szansa na wywalczenie awansu. W przedostatniej kolejce, w meczu z bezpośrednim konkurentem, Zagłębiem Sosnowiec, potrzebne nam było do tego zwycięstwo. Na boisku rywala prowadziliśmy 1:0, by na 6 minut przed końcowym gwizdkiem stracić bramkę, a tym samym szansę na awans. Tak naprawdę nie mieliśmy celu, by za wszelką cenę go wywalczyć. Liczy się przede wszystkim rozwój indywidualny każdego z chłopców, a zwycięstwa i awanse są celami pośrednimi. Pod tym względem jestem zadowolony, bo widoczny jest stały progres umiejętności, w drużynie jest dwóch reprezentantów Śląska (Wójtowicz Tomek i Matys Adrian) oraz Mateusz Lipp, który jest rok młodszy, a oprócz tego, że jest w kadrze Śląska, to był też powoływany na konsultację Kadry Polski. Liga się skończyła, a my nadal systematycznie pracujemy na treningach. W planach mamy także mecze sparingowe, a w czasie ferii obóz szkoleniowy.

Źródło: własne

  Ruch Chorzów SA w restrukturyzacji  Wszelkie prawa zastrzeżone                                                                                                                                                                                    - Wykonanie Michał Brzozowski