U15/2004: ''Przeciwnik był zdeterminowany'' - brak skuteczności, przegrywamy z ROW-em

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

RUCH CHORZÓW - ROW 1964 RYBNIK 1:2

Trener Piotr Bogusz: Ciekawe widowisko. Mecz z przeciwnikiem, który był bardzo zdeterminowany, ponieważ grał o utrzymanie. Nie weszliśmy dobrze w to spotkanie, straciliśmy szybko bramkę, ale udało się nam wyrównać w krótkim odstępie czasu. W dalszej części spotkania brakowało nam skuteczności i jest to naszą bolączką, bo mogliśmy się pokusić o więcej bramek. W drugiej połowie, po fajnej akcji Starzyński - Mucha, Sadowski uderzył w słupek i była to jedyna nasza sytuacja stuprocentowa. Nadzialiśmy się na kontrę, straciliśmy gola i niestety nie udało się już wyrównać.

U15/2004: ''Wydawało się, że kolejne bramki są kwestią czasu'' - zacięty mecz i wygrana w Bielsku

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

BTS REKORD - RUCH CHORZÓW  3:4   

Trener Piotr Bogusz: Ciekawe, do końca trzymające w napięciu widowisko mogliśmy dziś oglądać w Bielsku. Zanim przystosowaliśmy się do bardzo małego boiska przegrywaliśmy już 1:0, jednak szybko udało się nam odrobić stratę. Zaraz po tym Rekord zdobył kolejną bramkę, a my ponownie odpowiedzieliśmy golem, jednak po tym trafieniu już nie pozwoliliśmy przeciwnikom rozwinąć skrzydeł i po bardzo dobrej akcji od własnej bramki wyszliśmy na prowadzenie 2:3. Po przerwie w pierwszych 25 minutach przejęliśmy inicjatywę zdobyliśmy kolejną piękna bramkę z dystansu po rzucie wolnym Bąka i wydawało się, że kolejne bramki dla naszej drużyny są kwestią czasu.

U15/2004: ''Musieliśmy zagrać bardzo dobre spotkanie '' - dwie bramki w dwie minuty pogrążyły Stadion /foto/

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

RUCH CHORZÓW - GTV STADION CHORZÓW  2:0

Trener Piotr Bogusz: Jak przystało na derby, był to zacięty, szybki i fajny dla oka kibica oraz trenerów mecz. Stadion bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego też musieliśmy zagrać bardzo dobre spotkanie i tak też było. Mecz był w miarę wyrównany, ale mimo wszystko mieliśmy więcej okazji bramkowych, z czego dwie wykorzystaliśmy. W sytuacjach, które stwarzał Stadion ratował nas bramkarz, a raz pomógł nam słupek. Brawa dla obydwu drużyn.

U15/2004: ''Piłka za żadne skarby nie chciała wpaść do bramki''- przegrana w meczu na szczycie

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

PIAST GLIWICE - RUCH CHORZÓW 2:1

Trener Piotr Bogusz: Wynik został ustalony w pierwszej połowie. Pierwsze dwadzieścia minut byliśmy troszkę przestraszeni, strzeliliśmy bramkę, ale Piast szybko wyrównał i chwilę potem wyszedł na prowadzenie. Od tego momentu przez cały czas dążyliśmy do zdobycia gola, zamknęliśmy Piast na jego połowie, ale piłka za żadne skarby nie chciała wpaść do bramki. O naszej przewadze może świadczyć fakt, ze w drugiej połowie Piast zagroził nam tylko raz w końcówce, kiedy już się otwarliśmy, jednak pomimo akcji trzy na jeden nie zdobył bramki dzięki dobrej interwencji Mieszczanina.

U15/2004: ''Przewagę udokumentowaliśmy zdobyciem trzech bramek'' - Zagłębie ponownie pokonane /foto/

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

RUCH CHORZÓW - ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC 3:1 

Trener Piotr Bogusz: Ciekawe widowisko stworzone przez dwa dobre zespoły. W pierwszej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę, którą udokumentowaliśmy zdobyciem trzech bramek. Byliśmy dobrze zorganizowani, graliśmy blisko przeciwnika, a po stracie przechodziliśmy szybko do odbioru. Druga połowa była bardziej wyrównana, Zagłębie dążyło do zdobycia bramek, co raz im się udało, my natomiast nie wykorzystaliśmy paru dogodnych sytuacji. Mecz na plus, podziękowania dla wszystkich zawodników i gramy dalej. 

U15/2004: ''Narzekać nie możemy'' - kanonada strzelecka w Żorach

I WOJEWÓDZKA LIGA TRAMPKARZY

MKS ŻORY - RUCH CHORZÓW 0:10 

Trener Piotr Bogusz: Początek meczu z naszą przewagą, ale do piętnastej minuty nie potrafiliśmy jej udokumentować bramką. Tymczasem przeciwnicy przeprowadzali kontry, po których uratował nas słupek i poprzeczka. Worek z bramkami otworzył Mucha, który pokonał bramkarza gospodarzy fantastycznym strzałem z lewej nogi. Chłopcy zaczęli grać coraz lepiej, ale nadal nie szło gładko. Wynik może wskazywać, że szło nam gładko, ale wcale tak na początku nie było. Kiedy już zaczęło wpadać do bramki, to po naprawdę fajnych akcjach. Dwa gole zdobyliśmy po wymianie kilkunastu podań, gdzie rywal nawet nie dotknął piłki.

Poprawiono: piątek, 05, październik 2018 12:24

Odsłony: 232

Czytaj więcej: U15/2004: ''Narzekać nie możemy'' - kanonada strzelecka w Żorach

  Ruch Chorzów SA w restrukturyzacji  Wszelkie prawa zastrzeżone                                                                                                                                                                                    - Wykonanie Michał Brzozowski