U17/CLJ: ''Nie mamy się czego wstydzić'' - przegrana po dobrym spotkaniu, Zagłębie wygrywa grupę

CENTRALNA LIGA JUNIORÓW U17 

RUCH CHORZÓW - ZAGŁĘBIE LUBIN 0:2  

Trener Mateusz MichalikGratulacje dla Zagłębia, ponieważ wygrali ligę zasłużenie i awansowali do półfinału Mistrzostw Polski. Myślę, że po dzisiejszym spotkaniu nie mamy się czego wstydzić, bo byliśmy w niezłej dyspozycji, bardzo dobrze zorganizowaliśmy się w defensywie i tak naprawdę niewykorzystanej w 20 minucie sytuacji przez Korbeckiego, który z pięciu metrów przestrzelił i nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji. Zagraliśmy jak równy z równym i pomimo niekorzystnego rezultatu chcieliśmy w drugiej połowie odrobić straty. Ostatnie trzydzieści minut podeszliśmy wysokim pressingiem, natomiast brakowało finalizacji akcji, a po dwóch strzałach Siwka bardzo dobrze interweniował bramkarz Zagłębia.

U17/JM II: ''Ci, którzy zostali musieli wykonać podwójną robotę'' - czerwona kartka i wygrana w Częstochowie

II WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

SKRA CZĘSTOCHOWA - RUCH CHORZÓW 0:2  

Trener Daniel Tukaj: Bardzo trudne spotkanie - po pierwsze ze względu na porę meczu rozgrywanego w Częstochowie, po drugiej z powodu twardego boiska, które utrudniało nam płynność w grze. Jednak od początku prowadziliśmy grę, stwarzaliśmy sytuacje, których nie potrafiliśmy niestety przed przerwą wykorzystać, przez co schodziliśmy do szatni z wynikiem bezbramkowym. W drugiej połowie udało się nam zdobyć gola, zostaliśmy jednak osłabieni czerwoną kartką, której nie chciałbym komentować. Spowodowało to, że ci, którzy pozostali na boisku musieli wykonać podwójną robotę.

U17/CLJ: ''Nie było szans na zgarnięcie trzech punktów'' - porażka we Wrocławiu

CENTRALNA LIGA JUNIORÓW U17 

FC WROCŁAW ACADEMY - RUCH CHORZÓW 5:2  

Trener Mateusz Michalik: Zagraliśmy dzisiaj słabe spotkanie. Trzeba to sobie pwoiedzieć prosto w oczy. Pomimo tego, że początek był obiecujący, bo wyszliśmy na prowadzenie, to błędy jakie przytrafiały się nam w defensywie nie mają prawa występować na poziomie piłki juniorskiej. Każde zagranie przeciwnika, każde kopnięcie piłki do przodu powodowało w naszych poczynaniach niepewność, brak zdecydowania, a nawet nie potrafiliśmy wybić piłki, którą mieliśmy na nodze. Rywale nie zaprezentowali dzisiaj wybitnego futbolu, natomiast byli bardzo skuteczni i prostymi środkami potrafili przedrzeć się pod naszą bramkę.