U17/JMII: ''Nie do wiary!'' - Niebiescy wzięli rewanż /foto/

II WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

  RUCH CHORZÓW - UKS TRÓJKA CZ-DZ 4:0 

Trener Daniel Tukaj: Wynik meczu w zupełności zobrazowuje przebieg pierwszej połowy. Przez cały mecz byliśmy stroną przeważającą i w przerwie, przy prowadzeniu 4:0 zadaliśmy sobie dwa pytania - jak mogliśmy przegrać z tą drużyną w pierwszym meczu i ile zdobędziemy bramek w drugiej połowie. Na oba odpowiedź jest taka sama: nie do wiary! Pomimo miażdżącej przewagi i multum sytuacji nie zdobyliśmy już ani jednego gola. Trudno o ocenę zawodników na tle tak słabego rywala.

Poprawiono: sobota, 20, październik 2018 07:54

Odsłony: 258

Czytaj więcej: U17/JMII: ''Nie do wiary!'' - Niebiescy wzięli rewanż /foto/

U17/CLJ: ''Nasza dyspozycja była mocno przeciętna'' - jednobramkowa wygrana Odry

CENTRALNA LIGA U17

 RUCH CHORZÓW - ODRA OPOLE 0:1 

Trener Mateusz Michalik: Nie zagraliśmy dzisiaj dobrego spotkania. Nasza dyspozycja była mocno przeciętna i trzeba przyznać, że przeciwnicy mieli więcej klarownych sytuacji do zdobycia bramki, jak choćby  niewykorzystany rzut karny w 70. minucie. Byliśmy bezbarwni i chyba każdy spodziewał się więcej po dzisiejszym meczu. Nieźle wyglądaliśmy w budowaniu gry od tyłu i wyjściu spod pressingu, ale im bliżej bramki przeciwnika, tym więcej  w naszych poczynaniach  było niechlujności. Kiedy powinniśmy decydować się na strzał szukaliśmy podania i na odwrót.

U17/CLJ: ''W sporcie najważniejsze jest zdrowie'' - chwile grozy na meczu w Gorzowie, Nikodem trzymamy kciuki!

CENTRALNA LIGA U17

STILON GORZÓW - RUCH CHORZÓW 1:4 

Trener Mateusz Michalik: W sporcie najważniejsze jest zdrowie i to ono jest dla nas jest teraz na pierwszym miejscu. Trzymamy kciuki za Nikodema Kokota, który podczas meczu zderzył się z naszym bramkarzem, doznał urazu głowy i został odwieziony do szpitala, żeby jak najszybciej wrócił do zdrowia. Dzisiejsze zwycięstwo dedykujemy właśnie jemu. Co do meczu zaprezentowaliśmy wyższą kulturę gry od przeciwników, zdobyliśmy cztery bramki i szkoda tylko tej ostatniej doliczonej minuty gry, gdzie po uderzeniu z dystansu piłka wpadła "za kołnierz" naszemu bramkarzowi. Zwracaliśmy uwagę na panujące warunki atmosferyczne, ale nie ustrzegliśmy się błędu przy tym uderzeniu.

U17/JM II: ''Zmiany dały pozytywny oddźwięk'' - z Raciborza bez dorobku punktowego

II WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH 

 UNIA RACIBÓRZ - RUCH CHORZÓW 4:2 

Trener Daniel Tukaj: Obawialiśmy się tego spotkania, ponieważ w pierwszym meczu z Unią wygraliśmy łatwo i przyjemnie 8:0. Uczulaliśmy chłopców, że to będzie inny pojedynek zarówno z powodu innego nastawienia przeciwników, ale też z powodu boiska, które nie nadawało się do gry. Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że nie przez to przegraliśmy, bo warunki były takie same dla obu drużyn - traciliśmy bramki przez błędy indywidualne. Niestety, dopiero w drugiej połowie zmieniliśmy trochę obraz gry i dostosowaliśmy się do warunków grając prostą piłkę, ponieważ budowanie ataku pozycyjnego na tym boisku było niemożliwe.

U17/CLJ: ''Trzeba umieć i wygrywać, i przegrywać z szacunkiem do przeciwnika'' - zadecydowały dwa proste błędy /foto/

CENTRALNA LIGA U17

GTV STADION CHORZÓW - RUCH CHORZÓW  2:1

Trener Mateusz Michalik: Z dzisiejszego spotkania mogliśmy wyciągnąć zdecydowanie więcej. Pomimo niekorzystnego wyniku to my byliśmy zespołem o wyższych umiejętnościach piłkarskich, jednak w meczu derbowym, gdzie występuje dużo walki wręcz i jest bardzo bliski kontakt, nie było tego tak widać. Po naszej stronie było więcej składnej gry, natomiast w polu karnym brakowało decyzji o wykończeniu akcji. Pomiędzy 49 a 52 minutą popełniliśmy zbyt proste błędy, a przeciwnicy z nich skorzystali. Na pewno nie mamy co spuszczać głów, tylko bierzemy tę porażkę "na klatę".

U17/JM II: ''Wygraliśmy zasłużenie'' - Matys i Sommer wypunktowali Podbeskidzie

II WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH 

 TS PODBESKIDZIE - RUCH CHORZÓW 1:2 

Trener Łukasz Joniec: Od początku byliśmy zespołem lepszym, częściej w posiadaniu piłki. W pierwszej połowie stworzyliśmy kilka sytuacji, po których mogliśmy zdobyć bramkę, ale udało się to dopiero w 35 minucie. Tworzyliśmy wiele ataków środkiem pola, gdzie nie było zbyt dużo miejsca. Powinniśmy częściej zmieniać stronę gry, aby zrobić miejsce do przeprowadzenia akcji. Podbeskidzie zagrażało nam po stałych fragmentach gry - zbyt często faulowaliśmy i z tego powstawało zagrożenie. Po przerwie mecz ułożył się dobrze dla nas, wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie. Mogliśmy podwyższyć wynik, jednak strzały były zbyt słabe lub obok bramki.

  Ruch Chorzów SA w restrukturyzacji  Wszelkie prawa zastrzeżone                                                                                                                                                                                    - Wykonanie Michał Brzozowski