U17/JMII: ''Wynik mógł być wyższy'' - wielkie strzelanie w Jastrzębiu

II WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

  GKS 1962 JASTRZĘBIE - RUCH CHORZÓW 2:8  

Trener Łukasz Joniec: Wysoka wygrana na pewno cieszy. Podsumowując zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, tworzyliśmy wiele składnych akcji prowadzących do okazji strzeleckich, również tych niewykorzystanych. Już do przerwy wynik mógł być zdecydowanie wyższy. Cieszy to, że bramki padały po ładnych akcjach. I tak brawa za skuteczność i dobre spotkanie, ponieważ nawet grając ze słabszym przeciwnikiem trzeba umieć wygrać i strzelić tak dużo bramek. 

U17/CLJ: ''Zagraliśmy skutecznie w defensywie'' - Śląsk Wrocław pokonany, ''wejście smoka'' Swikszcza

CENTRALNA LIGA U17

ŚLĄSK WROCŁAW - RUCH CHORZÓW 1:4 

Trener Mateusz Michalik: Na pewno cieszymy się z wysokiego i przekonywującego zwycięstwa, bo zasłużyliśmy na nie dzisiaj. W pierwszej połowie Śląsk miał lekką przewagę optyczną, natomiast my problemy z organizacją gry, brakowało nam też cierpliwości w utrzymaniu się przy piłce. Przed przerwą, oprócz wyrównującej bramki, mieliśmy jeszcze sytuację sam na sam, jednak Lucek Klisiewicz jej nie wykorzystał. W drugiej połowie gra wyglądała już tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Bardzo dobrą zmianę dał Kamil Swikszcz, który w cztery minuty zdobył dwie bramki i przybliżył nas do końcowego zwycięstwa.

U17/JMII: ''Nie można myśleć o pozytywnym wyniku'' - niemoc strzelecka, przegrana z ROW-em

II WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

  ROW 1964 RYBNIK - RUCH CHORZÓW 4:2  

Trener Daniel Tukaj: Wracamy z Rybnika na tarczy, ale naprawdę, pomimo porażki, nie musimy się wstydzić. Zmierzyliśmy się z Rybnikiem po raz drugi i o ile w pierwszym meczu byliśmy zdecydowanie słabsi i przegraliśmy zasłużenie, o tyle dzisiaj zaprezentowaliśmy się o wiele lepiej. Niestety, popełnialiśmy zbyt wiele indywidualnych błędów, co przeciwnik skrzętnie wykorzystał. Gdyby przeliczyć sytuacje stuprocentowe, mieliśmy ich o wiele więcej od ROW-u. Do przerwy przegrywaliśmy 2:0, ale wiedzieliśmy, że jeśli uda nam się zdobyć bramkę, to wynik końcowy może być dla nas korzystny.

U17/JMII: ''Nie do wiary!'' - Niebiescy wzięli rewanż /foto/

II WOJEWÓDZKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

  RUCH CHORZÓW - UKS TRÓJKA CZ-DZ 4:0 

Trener Daniel Tukaj: Wynik meczu w zupełności zobrazowuje przebieg pierwszej połowy. Przez cały mecz byliśmy stroną przeważającą i w przerwie, przy prowadzeniu 4:0 zadaliśmy sobie dwa pytania - jak mogliśmy przegrać z tą drużyną w pierwszym meczu i ile zdobędziemy bramek w drugiej połowie. Na oba odpowiedź jest taka sama: nie do wiary! Pomimo miażdżącej przewagi i multum sytuacji nie zdobyliśmy już ani jednego gola. Trudno o ocenę zawodników na tle tak słabego rywala.

Poprawiono: sobota, 20, październik 2018 07:54

Odsłony: 259

Czytaj więcej: U17/JMII: ''Nie do wiary!'' - Niebiescy wzięli rewanż /foto/

U17/CLJ: ''Nasza dyspozycja była mocno przeciętna'' - jednobramkowa wygrana Odry

CENTRALNA LIGA U17

 RUCH CHORZÓW - ODRA OPOLE 0:1 

Trener Mateusz Michalik: Nie zagraliśmy dzisiaj dobrego spotkania. Nasza dyspozycja była mocno przeciętna i trzeba przyznać, że przeciwnicy mieli więcej klarownych sytuacji do zdobycia bramki, jak choćby  niewykorzystany rzut karny w 70. minucie. Byliśmy bezbarwni i chyba każdy spodziewał się więcej po dzisiejszym meczu. Nieźle wyglądaliśmy w budowaniu gry od tyłu i wyjściu spod pressingu, ale im bliżej bramki przeciwnika, tym więcej  w naszych poczynaniach  było niechlujności. Kiedy powinniśmy decydować się na strzał szukaliśmy podania i na odwrót.

U17/CLJ: ''W sporcie najważniejsze jest zdrowie'' - chwile grozy na meczu w Gorzowie, Nikodem trzymamy kciuki!

CENTRALNA LIGA U17

STILON GORZÓW - RUCH CHORZÓW 1:4 

Trener Mateusz Michalik: W sporcie najważniejsze jest zdrowie i to ono jest dla nas jest teraz na pierwszym miejscu. Trzymamy kciuki za Nikodema Kokota, który podczas meczu zderzył się z naszym bramkarzem, doznał urazu głowy i został odwieziony do szpitala, żeby jak najszybciej wrócił do zdrowia. Dzisiejsze zwycięstwo dedykujemy właśnie jemu. Co do meczu zaprezentowaliśmy wyższą kulturę gry od przeciwników, zdobyliśmy cztery bramki i szkoda tylko tej ostatniej doliczonej minuty gry, gdzie po uderzeniu z dystansu piłka wpadła "za kołnierz" naszemu bramkarzowi. Zwracaliśmy uwagę na panujące warunki atmosferyczne, ale nie ustrzegliśmy się błędu przy tym uderzeniu.

  Ruch Chorzów SA w restrukturyzacji  Wszelkie prawa zastrzeżone                                                                                                                                                                                    - Wykonanie Michał Brzozowski